2023-07-14

Nie daj się oszukać! Uwaga na wyłudzanie OC przez złomiarzy

Oddając auto na złom, uważaj na wyłudzaczy OC!

Nie daj się oszukać! Uwaga na wyłudzanie OC przez złomiarzy

Właściciele zniszczonych, nadających się do złomowania aut, mogą odzyskać część składki, pozostałą do końca trwania polisy OC. Muszą jednak być ostrożni, aby te pieniądze nie trafiły do portfeli złomiarzy, którym sprzedają samochód. 

Złomowanie samochodu – jak to zrobić?

Standardowa procedura złomowania auta wygląda następująco: właściciel auta wraz z potrzebnymi dokumentami (pisaliśmy o nich tu: Jak zezłomować samochód) udaje się do stacji demontażu pojazdu, gdzie zostawia auto i odbiera zaświadczenie oraz unieważnione dokumenty. Później ma 30 dni, aby wyrejestrować auto w wydziale komunikacji odpowiednim dla miejsca zamieszkania. Kolejny, najważniejszy krok, aby zasilić nasz portfel to powiadomienie ubezpieczyciela, że auto zostało zdemontowane i wyrejestrowane.

Warto pamiętać, że w takim przypadku przysługuje zwrot składki OC za zezłomowany samochód. Jeśli auto miało przedłużaną niedawno polisę, a np. uległo wypadkowi i nie opłaca się go naprawiać, po złomowaniu można odzyskać naprawdę sporą część pieniędzy (wysokość zwrotu zostanie określona proporcjonalnie do czasu trwania polisy).

Przeczytaj więcej o tym, co z OC po złomowaniu auta.

Uważaj na sprzedaż auta złomiarzowi!

Tyle o teorii. W praktyce zdarza się, że nieuczciwi złomiarze proponują właścicielom kupno ich wraku, aby wyłudzić składkę, pozostałą za niewykorzystany czas polisy OC. Zapytasz, jak? Otóż osoba sprzedająca auto musi przekazać nowemu właścicielowi dokumenty, dotyczące ubezpieczenia OC. Jeśli więc zdecydujemy się na sprzedaż wraku złomiarzowi, to wraz ze spisaniem umowy kupna-sprzedaży, jesteśmy zobowiązani do przekazania mu polisy. Z takimi dokumentami, nawet jeśli dżentelmeńska umowa będzie stanowić inaczej, złomiarz może ubiegać się o resztę składki z OC. Jest to oczywiście nie fair w stosunku do „starego” właściciela, jednak nieuczciwi złomiarze liczą po prostu na szybki zarobek.

Wygląda to tak, że i dotychczasowy właściciel i złomiarz mogą odebrać pieniądze od ubezpieczyciela za niewykorzystaną polisę OC wraku. Biorąc pod uwagę uczciwość, pieniądze należą się „staremu” kierowcy, bo właściciel stacji nie korzysta z auta. Ubezpieczyciel jednak tego nie wie i wypłaci pieniądze temu, kto się do niego zgłosi szybciej.

By uniknąć takiej sytuacji, lepiej jest nie decydować się na sprzedaż auta „szemranym” złomiarzom, którzy nierzadko wkładają swoje ulotki za szybę samochodu.

Czy wiesz, że...

Do niedawna zgodne z prawem było samodzielne rozbieranie auta i sprzedaż go na części. Jednak w trosce o ochronę środowiska wprowadzono Ustawę o Recyklingu Pojazdów Wycofanych z Eksploatacji. Właściciel wysłużonego pojazdu może sprzedać go na części tylko certyfikowanej stacji demontażu pojazdów. Prawo zezwala takiej stacji na wybieranie z auta działających jeszcze części i ich dalszą sprzedaż. Pozostała część pojazdu jest natomiast utylizowana zgodnie z normami ekologicznymi.

Pamiętaj, że każde auto musi mieć OC!

Według polskiego prawa, każdy zarejestrowany pojazd mechaniczny musi mieć ważną polisę OC. W związku z tym właściciel, nawet niejeżdżącego, ale zarejestrowanego nadal auta, które stoi w garażu, musi opłacać składkę za OC. Oczywiście są od tego wyjątki, jak np. pojazd historyczny. By nie przepłacać za ubezpieczenie komunikacyjne, sprawdzaj zawsze kilka ofert. Możesz to wygodnie zrobić, korzystając z takich narzędzi, jak kalkulator OC i AC, który po wpisaniu najważniejszych danych o aucie i jego właścicielu, zaprezentuje najciekawsze polisy. 

Sprzedaż samochodu na tzw. „słupa”

Kolejnym, chyba jednym z najpopularniejszych przekrętów nieuczciwych złomiarzy jest kupno pojazdu na tzw. słupa. Wyobraźmy sobie taką sytuację: złomiarz zostawia nam za szybą auta karteczkę z informacją, że kupi nasz samochód. Ponieważ chcemy się pozbyć „problemu” w postaci zepsutego samochodu, decydujemy się na to, by do niego zadzwonić. Ostatecznie, nowy właściciel twierdzi jednak, że nie może być obecny podczas spisywania umowy i przyśle kogoś zaufanego. Na miejscu otrzymujesz podpisane przez nieobecnego kupca dokumenty. Auto zostaje sprzedane. Tzw. słupem w tym przypadku jest z reguły osoba nieżyjąca lub bezdomny. Okazuje się, że tego typu fikcyjne dane łatwo jest znaleźć.

Takie nieuczciwe praktyki to domena nielegalnych „auto-złomów”, które rozbierając pojazdy nie dbają o utylizację płynów eksploatacyjnych zgodnie z ekologicznymi normami. Na porządku dziennym jest wylewanie ich do gleby, palenie opon czy plastikowych elementów.

Nielegalne rozbieranie pojazdów to tylko jedna z sytuacji, która ma miejsce po sprzedaży na „słupa”. Dokonując transakcji z nieuczciwym sprzedawcą narażamy się bowiem na pośredni udział w przestępstwie. Na fikcyjne dane kupują auta osoby, które wykorzystują je później do kradzieży paliwa, jeżdżąc od stacji do stacji, tankując, a później uciekając bez dokonywania płatności.

By uniknąć takich sytuacji, jeśli decydujemy się na sprzedaż wraku pojazdu, wybierajmy po prostu legalne, certyfikowane stacje demontażu pojazdów.

Oceń artykuł

0
(0)