Strona www.cuk.pl wykorzystuje pliki cookies, które możecie Państwo kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Więcej w Polityce cookies i prywatności.

Pomimo wprowadzenia systemu Bezpośredniej Likwidacji Szkód, ceny polis OC wciąż utrzymują się na stosunkowo niskich poziomach. Mimo to, między najtańszą a najdroższą ofertą dla tego samego kierowcy jest nawet kilkaset złotych różnicy – mówi Grzegorz Wróblewski, ekspert CUK Ubezpieczenia.

Aktualnie najdroższymi z miast pod względem cen OC jest Gdańsk oraz Wrocław. Na pomorzu OC kosztuje średnio 669 zł natomiast na Dolnym Śląsku 638 zł. Najlepsze warunki oferowane są w Rzeszowie, gdzie średnio za OC płaci się 439 zł oraz w Kielcach, tu kierowcy zapłacą średnio 445 zł.

Co ciekawe w Warszawie, największym polskim mieście, średnia cena OC wynosi niecałe 580 zł. Drożej, bo 616 zł wynosi średnio OC w Poznaniu, natomiast w Krakowie i Katowicach wychodzi kolejno 514 zł i 491 zł.

Głównym czynnikiem, decydującym o wysokości składki OC prócz doświadczenia i nabytych zniżek, czy okresu posiadania prawa jazdy właściciela auta jest także pojemność silnika. Ubezpieczyciele ustalając wysokość stawki biorą pod uwagę również markę i model auta, miejsce zarejestrowania pojazdu oraz wiele innych – dodaje Wróblewski.

System BLS został w kwietniu uruchomiony w takich towarzystwach jak: Concordia Ubezpieczenia, Ergo Hestia, PZU, UNIQA oraz Warta. Natomiast już w lipcu wdrożą go Aviva i Liberty, natomiast Gothaer dopiero w październiku.

2015-06-30